Dzień 1 (czw): parking Weisslahnbad St. Zyprian - Grasleitenhütte; 7.5km, 3.5h, 893hm Rozgrzewka: pierwszy dzień marszu z ciężkimi plecakami, więc robimy tylko plan minimalny: idziemy do huty piękną trasą przez Tschamin- i Grasleitental. Dolomity w pełnej krasie, potem pół dnia chillu w hucie, gdzie o gości dbają Hansl i Felix. Gramy w memo, pijemy, jemy,... Continue Reading →
XXIII: 21.8.21, Meilerhütte 2.366 Bike&Hike
Miał być Partenkirchner Dreitorspitze, ale jak już dotarliśmy do Schachenhaus, przez większą połowę drogi pchając rowery (liczba mnoga dla niepoznaki - pchał M.) i stamtąd powoli doszliśmy do Meilerhütte, to się okazało, że chyba tyle będzie na dziś osiągnięć 😉 Nie w smak mi było zmieniać plany, nie lubię bardzo, ale wycieczka i tak była... Continue Reading →
XXII: 7.8.21, Orlica 1.084 i Velká Deštná 1.115
Rodzinna sobotka! Pojechaliśmy do Zieleńca, gdzie nie byłam już z 10 lat. Cała Kotlina Kłodzka jest piękna i zawsze, jak jestem w PL to zachwyca mnie urok tej okolicy. Pięknie mieszkamy! Tata zaproponował wyprawę na Orlicę - gdyż niedawno otwarto tam nową wieżę - bardzo ładna, owszem. Stamtąd spacerkiem to Masarykovej Chaty przez granatowe jagodziska... Continue Reading →
XXI: 28-29.7.21, Szwajcaria Saxońska
Wreszcie nadarzyła się okazja, żeby zobaczyć niemiecki Szczeliniec na własne oczy! 😉 Po drodze do PL zajechaliśmy na 1 noc do Rathen, to śliczny mały kurort u podnóża Bastei. Po drodze trochę padało, jak dojechaliśmy, to już się rozpadało na dobre. Ale, prognoza pokazywała, że przed 19 chmury się mają rozejść i będzie piękny wieczór.... Continue Reading →
XX: 24.7.21, Hoher Fraßen 1.979
It was a very spontaneous trip to the mountains - so spontaneous, that I didn’t even have hiking shoes but running shoes only. Plans for the weekend were: I take Friday off and stay at Bodensee till Saturday meeting friends and then take a trip to Trier to meet a friend, who just moved back.... Continue Reading →
XIX: 3.7.2021, Latschenkopf 1.712 z Brauneck
Emerycka sobotka, gdyż niewyspana i przycięta w ramach efektu poszczepionkowego, zdaj się. Ale, pogoda piękna, sobotnie okienko, zatem trza się wybrać w góry! Oryginalnie mieliśmy wejść na Brauneck, ale skoro kolejka jeszcze jeździ o 16, to czemu z niej niej nie skorzystać… 😉 Zatem, rachu ciachu i jesteśmy u góry! Robimy Große Höhenweg czyli idziemy... Continue Reading →
XVIII: 26.6.21, Wandberg 1.454
Jutro jedziemy rowerowy maraton w Rosenheim a dziś na szybko szukałam górki na już, w lekkiej panice zmieniałam hotele i koncepcje i w rezultacie wylądowaliśmy tak o sobie, ale za to górkie ładną znalazłam na rozgrzewkę! Poszliśmy mniej więcej, jak tu https://www.hoehenrausch.de/berge/wandberg/ ale na powrocie zahaczyliśmy jeszcze o Karspitze. Ludzi tyle co nic, widoki na... Continue Reading →
XVII: 19.6.21, Kitzbüheler Horn KS, 1.996
Spontaniczny wypad na wkend w Wilder Kaiser, została nam z zeszłego roku ferrata Gämsensteig do zrobienia. Ale przy piątkowej rozkminie na balkonie doszliśmy do wniosku, że to chyba jednak za dużo na upalną sobotę, zwłaszcza, że ja chciałabym jeszcze nad wodę oraz wieczorem na Bergfeuer, a M. w nd do domu wraca kolarką... Zatem, padło... Continue Reading →