Dzien1: 10.6km, 1.400hm Dzien2: 12.5km, 219hm (I 1.400 w dol) Pyszny spontaniczny wkend mi wyszedł! Miał być Krk z dziewczynami, potem hotel na wypasie a w rezultacie wyszło najlepiej, jak wyjść mogło: przepiękna trasa i nocleg w schronisku! W czwartek po robo zasiedliśmy w Olympia Alm, zerknęłam, co jest dostępne na last minute i padło... Continue Reading →
VI: 21.6.26, Monte Corno
9km, 500hm Niedzielka, jadę w dele dzień wcześniej. Pogoda cokolwiek burzowa, więc nie chce wchodzić za wysoko - znajduje ciekawą trasę na Komoot. Plus: wychodzę na nia prosto z hotelu, nigdzie nie trzeba jechać 🙂 Tutsaj znalazłam po fakcie jej opis https://www.gardatrentino.it/en/activity/wwi-monte-corno_8181 Jest upalnie, filtr spływa mi z twarzy po 10min a idę cały czas... Continue Reading →
III: 17.5.2026, Brennkopf 1.353
700hm, 11km Sypnęło śniegiem na Zimnych Ogrodników, więc nie chciałam się pakować na żadną większą górę, ale Höhenrausch podrzucił akurat taką fajna propozycję https://www.hoehenrausch.de/berge/brennkopf/schwemm/ no i poszło! Trzeci raz w górach w tym roku dopiero, nie do wiary… Fajna górka bardzo, dojazd z Bahny szybki i przez wiochy po rowerowych dróżkach. Wszystko kwitnie i bzyczy... Continue Reading →
II: 3.4.2026, La Rocca 283
Musiałam się 2x upewnić, czy to możliwe, że to na prawdę w tym roku mój 2gi hike dopiero i obawiam się, że tak 🙈 Na Wielkanoc pojechałam w tym roku nad Gardę - jak zdecydowana większość Niemców, w związku z czym spędziłam w aucie 8h, zamiast zwyczajowych 5h - Brenner wąskie gardło… Ale jak już... Continue Reading →
XXXI: 10.11.2024, Grasköpfl 1.753
14,4km, 935hm Aka: zdążyć przed zachodem słońcem, rączo pomykając po wąskiej ścieżynce. Ahoj przygodo! Wyjechałam z domu po 8, celem miał być Hahnkampl, ładna trasa, polecana, 5-6h roboty, wszystko cacy. Ale najpierw zatrzymałam się na Sylvenstein i parę minut uciekło, a potem 12km przed celem okazało się, że Mautstrasse nieczynne! Zamknięte na zimu i koniec,... Continue Reading →
XXVII: 20.10.2024, Guffertspitze 2.194
13km, 1300hm Jedna z tych gór, które miałam na liście od baaardzo dawna. Guffert rzuca się w oczy: wielki biały kloc, wręcz razi w słoneczny dzień! Dobrze widoczny i łatwo rozpoznawalny z każdej strony i w końcu udało mi się na niego wdrapać 🤗 Pogoda w Monachium, jak to często bywa na jesień: toniemy we... Continue Reading →
XXVI: 12.10.2024, Hirschbichel 1.935
14.5km, 1200hm GaPa to zawsze jest dobry pomysł - a jak się trafi złota niemiecka jesień i widoki na ośnieżony Zugspitze, to już wogle bajka 🧡💚💛 Marzył mi się wieczór w saunie i jak trafiłam pokój w Rheinischer Hof, to dobrałam pod to górkę i voila! Sobotka godzina 11 i ruszam z Kramer Plateau. Cóż... Continue Reading →
XXIV: 29.9.2024, Jochberg 1.565
34km, 950hm I seriously didn’t know what to do with myself this Sunday: bike or mountains??? But hey: why choose, if you can do both 😃 I started off pretty late so didn’t do Juifen as originally planned - plus there was snow already and I ain’t ready for winter yet. So I went for... Continue Reading →