Dzien1: 10.6km, 1.400hm Dzien2: 12.5km, 219hm (I 1.400 w dol) Pyszny spontaniczny wkend mi wyszedł! Miał być Krk z dziewczynami, potem hotel na wypasie a w rezultacie wyszło najlepiej, jak wyjść mogło: przepiękna trasa i nocleg w schronisku! W czwartek po robo zasiedliśmy w Olympia Alm, zerknęłam, co jest dostępne na last minute i padło... Continue Reading →
III: 17.5.2026, Brennkopf 1.353
700hm, 11km Sypnęło śniegiem na Zimnych Ogrodników, więc nie chciałam się pakować na żadną większą górę, ale Höhenrausch podrzucił akurat taką fajna propozycję https://www.hoehenrausch.de/berge/brennkopf/schwemm/ no i poszło! Trzeci raz w górach w tym roku dopiero, nie do wiary… Fajna górka bardzo, dojazd z Bahny szybki i przez wiochy po rowerowych dróżkach. Wszystko kwitnie i bzyczy... Continue Reading →
I: 11.1.2026, Hoher Kranzberg 1.391
8.26km, 446hm Na dobry początek: oby w tym roku apdejtowanie bloga szło mi na bieżąco! Zeszły rok jest w kratkę bardzo i nie wiem, kiedy to nadrobię Dziś było wahanie: zostajemy w München i idziemy do Nymphenburg na spacer czy ruszamy w góry? Padło oczywiści na góry, choć M. był sceptyczny, bo jak to:... Continue Reading →
Xx: 13.12.2025, Spitzensteinhaus 1.252
8,5km, 561hm Monachium, tradycyjnie o tej porze roku, zalega pod grubą chmurą a w górach zazwyczaj świeci słońce. Ruszamy więc w kierunku Chiemsee - na A8 korek z powodu wypadku, więc objeżdżamy okolice przez wiochy i mijają 2h, zanim dojedziemy do Sachrang. Parking w cieniu, więc rześko i wszystko zmrożone! Ale już po paru minutach... Continue Reading →
Xx: 8.11.2025, Rotwand 1.884
We just got back from Egypt the day before and it was so nice and sunny, that I had to go to the mountains! And Rotwand is always a good choice for a sunset so we didn’t think long. And it all started well: no heavy traffic, we got a free parking ticket from a... Continue Reading →
xx: 18-19.10.2025, Kreuzeckhaus
Najwyższy czas reaktywować blogaska! Nierobotność mnie jakaś dopadła w tym roku, nie mam pojęcia, czy nadrobię kiedyś te wszystkie piękne góry, na które weszłam w tym roku, ale gdzieś trzeba zacząć! Więc zaczynam od wkendowego wypadu w piękną złota jesień: spontanicznie, na 1 noc do Kreuzeckhaus. Uwielbiam GaPa, mam ogromny sentyment do tego regionu, a... Continue Reading →
XXXII: 17.11.2024, St.Leonard
8,6km, 484hm Szybki zachód słońca dziś wskoczył - miał być Roßkopf, ale jakoś nam nie wyglądał ten pagórek na wybitny na zachód słońca, więc ruszyłyśmy w stronę Brecherspitze. Ania sobie jednak przypomniała o kapliczce po drodze, a ponieważ wicher się rozkręcał, to uznałyśmy że będzie w sam raz! Ku naszej radości, okazało się że kapliczka... Continue Reading →
XXXI: 10.11.2024, Grasköpfl 1.753
14,4km, 935hm Aka: zdążyć przed zachodem słońcem, rączo pomykając po wąskiej ścieżynce. Ahoj przygodo! Wyjechałam z domu po 8, celem miał być Hahnkampl, ładna trasa, polecana, 5-6h roboty, wszystko cacy. Ale najpierw zatrzymałam się na Sylvenstein i parę minut uciekło, a potem 12km przed celem okazało się, że Mautstrasse nieczynne! Zamknięte na zimu i koniec,... Continue Reading →