I: 15.1.2022, Königsstand 1.453

Miał być Kramer, gdyż od dawna na liście. Ale przy śniadaniu gospodarz postanowił absolutnie odwieść mnie od tego pomysłu: pani, na Kramer to najwcześniej w maju! Po co tam teraz łazić! W lecie to tak, ale teraz? No po co. No dobra, ok: wysłuchałam i i tak poszłam w tamtym kierunku 😂 Kawałek po kawałku:... Continue Reading →

XXXIV: 18.12.21, Jochberg

Ostatnia sobotka przed świętami, czyli przed wyjazdem do PL. Monachium znowu pod grubą kołdrą z chmur, a kamerki w górach pokazują błękit i słońce, zatem ruszamy na zachód słońca! Nie wysilam się zupełnie z planowaniem, bo ostatni tydzień w robocie mie nieco przeczołgał i po prostu jedziemy na Jochberg 🙂 Już za Starnbergiem wychodzi słońce,... Continue Reading →

XXXII: 24.10.21, Walder Joch 1.636

Z wizytą w Innsbrucku, zupełnym przypadkiem w ten sam wkend, w który byli Kala z Piterem! Zatem, szybka burza mózgów Marysi i Łukasza, gdzie tu ruszyć, żeby się dało dojść z wózkiem i w drogę! Pogoda marzenie, super trasa i bardzo miła rodzinna wycieczka - niedzielka, jak malowana 🥰

XXIX: 26.9.21, Sulzkogel 3.006

Miała być chill sobotka i zachód słońca z M, ale się przy piątku plany odmieniły i postanowiłam się zerwać o 5, coby pojechać z Anią na 3tysiecznik i był to bardzo dobry wybór! Piękna pogoda, fajna trasa i widoki - ten turkusowy jezior! I jak zawsze fajnie sobie pogadałysmy 🙂 Wyprawa na cały dzień, bo... Continue Reading →

XXIII: 21.8.21, Meilerhütte 2.366 Bike&Hike

Miał być Partenkirchner Dreitorspitze, ale jak już dotarliśmy do Schachenhaus, przez większą połowę drogi pchając rowery (liczba mnoga dla niepoznaki - pchał M.) i stamtąd powoli doszliśmy do Meilerhütte, to się okazało, że chyba tyle będzie na dziś osiągnięć 😉 Nie w smak mi było zmieniać plany, nie lubię bardzo, ale wycieczka i tak była... Continue Reading →

XXI: 28-29.7.21, Szwajcaria Saxońska

Wreszcie nadarzyła się okazja, żeby zobaczyć niemiecki Szczeliniec na własne oczy! 😉 Po drodze do PL zajechaliśmy na 1 noc do Rathen, to śliczny mały kurort u podnóża Bastei. Po drodze trochę padało, jak dojechaliśmy, to już się rozpadało na dobre. Ale, prognoza pokazywała, że przed 19 chmury się mają rozejść i będzie piękny wieczór.... Continue Reading →

XX: 24.7.21, Hoher Fraßen 1.979

It was a very spontaneous trip to the mountains - so spontaneous, that I didn’t even have hiking shoes but running shoes only. Plans for the weekend were: I take Friday off and stay at Bodensee till Saturday meeting friends and then take a trip to Trier to meet a friend, who just moved back.... Continue Reading →

Blog at WordPress.com.

Up ↑