Tak mi się spodobała ta łąka z zeszłego tygodnia, że tym razem podjechaliśmy rowerami ☺️ Dalsze plany trasy pokrzyżował mi fakt, że po Kramer Plateau jeżdżenie rowerem zabronione! Więc, zjechaliśmy do GaPa i stamtąd śliczną dróżką wzdłuż Loisach (piknik!) z powrotem w pośpiechu - gdyż wieczorem do Kubów 😉
XXVI: 1.11.2020, Schafkopf 1.380
Plany były dużo ambitniejsze, ale że się pogoda z sb na nd mocny obsunęła, to trzeba było modyfikować. I padło na małą szybką górkę, co ją mam w odwodzie w razie w: Schafkopf! Jedyne 2h i ładny widok na Zugspitze i resztę. A po drodze w dół z Giessenbachsattel gdzieś przegapiłyśmy ścieżkę i wylądowałysmy na... Continue Reading →
XXV: 4.10.2020, 3 w 1: Notkarspitze 1889m, Ziegelspitz 1719m, Ochsensitz 1515m
Tydzień temu sypło śniegiem, a dziś 16c i piękne słońce! Dziś padło na Notkarspitze i przy okazji 2 dodatkowe szczyty po drodze. Popularna górka i nie bez powodu-naprawdę ładna i urozmaicona trasa: wąskie ścieżynki, trochę po korzeniach, trochę po skałach, przez łąkę i kosodrzewinę a przy tym cały czas z pięknym widokiem! Kloster Ettal z... Continue Reading →
XXIV: 27.9.2020, Setzberg 1.706m
Zima przyszła! Więc, należałoby ją w górach odwiedzić 🙂 Sama pewnie bym się nie pchała, ale Ania napisała z pomysłem na Risserkogel - a że tam jeszcze nie byłam, zatem dawa! Ruszyły o 9.30 - w cieniu 6c, ale w słońcu szybko robi się ciepło. Śnieg zaczyna się pojawiać od 1.200m i jest go coraz... Continue Reading →
XXIII: 24.9.2020 Archenkanzel 1.346 przez Rinnkenndlsteig
Obiecałam M. już dawno, że w końcu zobaczy Königssee - a przy okazji chciałam się po nim przepłynąć! Zatem, ruszamy jak zwykle o 10 - nieważne, o której wstaniemy, wyrobić się wcześniej jakoś nigdy się nie udaje 😉 Łódka pełna, wszyscy w maskach, suniemy cichutko na elektrycznym silniku - gdyż motorówkami po jeziorze pływa tylko... Continue Reading →
XXII: 22.9.2020 Drachenwand KS, Mondsee
Ten KS miałam na liście już od dawna, gdyż widoki! Salzkammergut ze swoją mnogością jezior zachwyca. Zatem, 10 rano ruszamy z małego parkingu w St.Lorenz i po półgodzinnym spacerku pod górkę przez las docieramy pod skałę - imponującą, jak El Capitan 😉 Jest parę osób, ale tłumów w ten wrześniowy wtorek na szczęście nie ma.... Continue Reading →
XXI: 21.9.2020 WilderKaiser
Och, miał być Gämsensteig na Ellmauer Halt, ale zanim dotarliśmy do Gruttenhütte przez Klamml KS (mostek!), to była już 13, a na całość z powrotem trzeba liczyć 5-6h... Dałoby się, ale po co się ścierać, nie? Wrócimy tu. Tymczasem zeszliśmy Jubisteigiem do Gaudeamushütte, po drodze popatrzeli kozice i zjedli domowe kanapersy i zeszli na dół... Continue Reading →
XX: 20.9.2020, Wildseeloder (2119 m), Henne (2078 m) i Marokka (1979m)
When you don’t know what to do with yourself, go hiking! I decided to try the “home of lässig“ region: drove to Fieberbrunn and went up to 1.645m with Lärchfilzkogelbahn - shared a cab with a guy that was working at cable car station so we had an interesting chat about pisten bullies and my... Continue Reading →