Pogoda miała być kiepska i była, ale tak się pilnie złożyło, że musiałam w piątek wyjechać w góry. Późno było, wiec dojechałam tylko do Mittenwald, łapiąc ostatni wolny pokój w hotelu. Wieczorem deszcz, rano też deszcz. Wyjść z auta i zarzucić plecak, jak pada i ruszyć w górę, to nie jest taka oczywista sprawa… Ale... Continue Reading →
VII: 29.4.22, Aufacker 1.542
Piąteczek! Zatrzasnęłam laptopa o 12.30 i ucieczka w góry. Miał być Ettaler Mandl w końcu, ale nie dało rady zapłacić za parking (drobnych brak, apka nie działała), więc podjechałam do Oberammergau. Miałam plan iść na Stierkopf, na którym byłam ostatnio wychodząc z Bad Kohlgrub, ale trochę się przeliczyłam czasowo. Ale nic to, większą rundę zrobię... Continue Reading →
VI: 17.4.22, Lehner Wasserfall KS
Wielkanocna Niedziela przywitała nas absolutnie przepiękną pogodą! W sobotę zjechaliśmy 30km na nartach, w niedzielę zatem można zająć się czymś innym - a atrakcji w Ötztal nie brakuje. W okolicy są 2 fajne KSy z przejściem przez wodospad: Marysia polecała Stuibenfall, ale uznaliśmy, że jeszcze za zimno, żeby zmoknąć - wrócimy po ochłodę latem :)... Continue Reading →
V: 15.4.22, bezimienny wodospad w Timmelstal
Miał być dzień na stokach Sölden, ale pogoda nie dopisała - zachmurzony widok z kamer nie zachęcał… Zatem, nic na siłę: idziemy na wycieczkę 🙂 Miała być panoramaweg, ale zamarzył mi się wodospad i M. wynalazł coś na Maps.cz i poszli! Najpierw ściezynką wzdłuż pięknie szumiącego Ötztaler Ache do Zwieselstein, tam drugie śniadanie, i potem... Continue Reading →
IV: 27.3.2022, prawie Hohen Peißenberg, ale nie tym razem ;)
Strasznie marzyła mi się wspólna rowerowa wyprawa z M., bo odkąd spędza niedziele z Różą, to rzadko nam się to udaje… Ale dziś i owszem! Plan był ruszyć z Raisting na Hohen Peißenberg, zjeść w Rigi z widokiem na góry i wrócić, byłoby jakieś 50km i w sam raz. Ale była tak piękna pogoda, że... Continue Reading →
III: 6.3.2022, almost Bärenkopf 1.950
Miał być Seebergspitze, ale nie pykło. Miał być Bärenkopf na pocieszenie, ale też do końca nie pykło 😂 Wyszła za to fajna niedzielka w babskim towarzystwie i śniegu po kolana!
II: 26-27.2.22, Hörnle Tour
Weekend w Bad Kohlgrub bardzo do polecenia! Urocze miasteczko, pełne welness hoteli i zaraz u podnóża gór. Ja zostałam w Waldruh: trasa na Hörnle wychodziła spod domu a powrocie siup do sauny: rewelacja! I tak w sobotkę zrobiłam mała rundę wzdłuż wyciągu do Hörnlehütte: A w niedzielę już tour przez wszystkie Hörnle i jeszcze na... Continue Reading →
I: 15.1.2022, Königsstand 1.453
Miał być Kramer, gdyż od dawna na liście. Ale przy śniadaniu gospodarz postanowił absolutnie odwieść mnie od tego pomysłu: pani, na Kramer to najwcześniej w maju! Po co tam teraz łazić! W lecie to tak, ale teraz? No po co. No dobra, ok: wysłuchałam i i tak poszłam w tamtym kierunku 😂 Kawałek po kawałku:... Continue Reading →