II: 26-27.2.22, Hörnle Tour

Weekend w Bad Kohlgrub bardzo do polecenia! Urocze miasteczko, pełne welness hoteli i zaraz u podnóża gór. Ja zostałam w Waldruh: trasa na Hörnle wychodziła spod domu a powrocie siup do sauny: rewelacja! I tak w sobotkę zrobiłam mała rundę wzdłuż wyciągu do Hörnlehütte: A w niedzielę już tour przez wszystkie Hörnle i jeszcze na... Continue Reading →

I: 15.1.2022, Königsstand 1.453

Miał być Kramer, gdyż od dawna na liście. Ale przy śniadaniu gospodarz postanowił absolutnie odwieść mnie od tego pomysłu: pani, na Kramer to najwcześniej w maju! Po co tam teraz łazić! W lecie to tak, ale teraz? No po co. No dobra, ok: wysłuchałam i i tak poszłam w tamtym kierunku 😂 Kawałek po kawałku:... Continue Reading →

XXXV: 26.12.21, Kalenica 964

Wreszcie pogoda dopisała, więc w 3 auta ruszyliśmy na Jugowską - grubsza ekipa! Dzieci, psy, wujki i ciocie: spacerkiem na Kalenicę, potem ognisko na słonecznej polance i trasą naokoło do Zygmuntówki, gdzie udało się doczekać grzańca i pierogów a potem po ciemku w trzaskającym mrozie wrócić do auta. Cudna świąteczna niedzielka! I okazuje się, że... Continue Reading →

XXXIV: 18.12.21, Jochberg

Ostatnia sobotka przed świętami, czyli przed wyjazdem do PL. Monachium znowu pod grubą kołdrą z chmur, a kamerki w górach pokazują błękit i słońce, zatem ruszamy na zachód słońca! Nie wysilam się zupełnie z planowaniem, bo ostatni tydzień w robocie mie nieco przeczołgał i po prostu jedziemy na Jochberg 🙂 Już za Starnbergiem wychodzi słońce,... Continue Reading →

XXXIII: 20.11.21, Bockstein 1.575 i Breitenstein 1.622

Monachium prawie przez cały tydzień spało pod kołderką z chmur, a w górach tymczasem ciągle piękna słoneczna jesień! Postanowiliśmy ją przyłapać wybierając się na zachód słońca, uwielbiam ten spektakl kolorów. Cały tydzień siedziałam w domu zasmarkana, więc wybrałam niedużą trasę, w sam raz dla smarkacza 😉 Było pięknie! Zostawiliśmy auto na parkingu w Birkenstein, skąd... Continue Reading →

XXXII: 24.10.21, Walder Joch 1.636

Z wizytą w Innsbrucku, zupełnym przypadkiem w ten sam wkend, w który byli Kala z Piterem! Zatem, szybka burza mózgów Marysi i Łukasza, gdzie tu ruszyć, żeby się dało dojść z wózkiem i w drogę! Pogoda marzenie, super trasa i bardzo miła rodzinna wycieczka - niedzielka, jak malowana 🥰

Blog at WordPress.com.

Up ↑