IX: 19.8.2026, Seebergspitze 2.085

Ostatni tydzieÅ„ urlopu, Å›roda jedyny dzieÅ„ z pewnÄ… pogodÄ… czyli: trzeba iść w góry! Akurat Marysia też miaÅ‚a wolne – a że marzyÅ‚o nam siÄ™ wskoczyć po górach do jeziora, to padÅ‚o na Achensee. Nie byÅ‚am jeszcze na Seeberg – tylko na Seekar i nie robiÅ‚am grani, bo wiaÅ‚o tak bardzo, że baÅ‚am siÄ™ zdmuchniÄ™cia 😉

Zatem, 6:45 start z Monachium i 8:45 ruszamy z Pertisau! Trasa przez las, dość mocno pod górÄ™ i idziemy przez las deszczowy – wilgotność 100%, bo laÅ‚o – Marysi opowieść o dżungli w Peru idealnie współgra z klimatem. Po jakiÅ› 30min wychodzi lny ponad chmury: najpierw jedna Å‚aweczka (fotki), potem druga (fotki i ciasto) i jakoÅ› to idzie: spokojnym tempem – zdecydowanie moim, nie Marysi. Poza tym: jak zawsze jest o czym gadać, wiÄ™c nie ma co dyszeć 🙂 Docieramy na szczyt po 3.5h, dÅ‚ugie posiedzenie u góry: obłędny widok na Karwendel i Achensee! Plus rozmowy o życiu, bo klimat nastraja. Potem ta sama droga w dół, szatnia w aucie i hop do jeziora! Woda rzeÅ›ka, ale absolutnie cudowna 🤩

Leave a comment

Blog at WordPress.com.

Up ↑