Odstawiłam rowerek do garażu, gdyż nie do końca po drodze nam dziś było i poszłam zakręcić solo rundę – i to mi wyszło. Piękna trasa: droga krzyżowa pod kościół, stamtąd w bok leśna ścieżka na średniowieczny gród Tonovcov Grad i stromymi schodami w dół na Lazar Kemping a stamtąd na Wodospad Kozak i przez Most Napoleona do domu. Cisza, spokój, piękne widoki i sama w zieleni – kocham. I poleżeć sobie na ławce w pozostałościach 6w. grodu z widokiem na góry i chmury – to sobie stąd zapamiętam.

























Leave a comment