What’s better than discovering new places with best friend? Not many things, I tell ya 😉 I came to UK to see my best friend Ania and she promised to take me to the Lake District: I’ve never been there before and she chose a trail she hasn’t tried before so it was new to... Continue Reading →
XI: 22.5.22, little walk around the block: Hörnle again
Slightly hangovered Sunday with great weather so mountains are a must but without a major effort, meaning: a need for a cable car. In this case Schwebebahn, 1953 invention of Bad Kohlgrubbers, still working like a charm today! (though way up is more comfortable than way down, mind you…). Beautiful 5km walk to Hintere Hörnle... Continue Reading →
X: 15.5.22, Wielka Sowa 1.014, z przystankiem w Orzele :)
Niedzielka! Niewyspana, gdyż kolejna pobudka o 6 przez gruchającego na całą parę za oknem gołębia, ale nic to! Piękna pogoda, więc ruszamy na Przełęcz Walimską a stamtąd fioletowym szlakiem w stronę schroniska Orzeł. Ludzi póki co niewiele, otwierają się widoki najpierw na Ślężę, potem na Waligórę, Ruprechticky Spicak oraz Śnieżkę! Po drodze obserwacje ornitologiczne przy... Continue Reading →
IX: 8.5.22, GaPowa ścieżka nad reglami :)
Who would have thought that in GaPa I will find a path, where for 4h I will meet absolutely no one??? Taking a path less travelled surely paid of this time! Moody weather (but no rain!), foggy forest, narrow paths, couple of waterfalls, bit of adrenaline as I had to back off from a badly... Continue Reading →
VIII: 7.5.22, Brunnsteinhütte 1.560
Pogoda miała być kiepska i była, ale tak się pilnie złożyło, że musiałam w piątek wyjechać w góry. Późno było, wiec dojechałam tylko do Mittenwald, łapiąc ostatni wolny pokój w hotelu. Wieczorem deszcz, rano też deszcz. Wyjść z auta i zarzucić plecak, jak pada i ruszyć w górę, to nie jest taka oczywista sprawa… Ale... Continue Reading →
VII: 29.4.22, Aufacker 1.542
Piąteczek! Zatrzasnęłam laptopa o 12.30 i ucieczka w góry. Miał być Ettaler Mandl w końcu, ale nie dało rady zapłacić za parking (drobnych brak, apka nie działała), więc podjechałam do Oberammergau. Miałam plan iść na Stierkopf, na którym byłam ostatnio wychodząc z Bad Kohlgrub, ale trochę się przeliczyłam czasowo. Ale nic to, większą rundę zrobię... Continue Reading →
VI: 17.4.22, Lehner Wasserfall KS
Wielkanocna Niedziela przywitała nas absolutnie przepiękną pogodą! W sobotę zjechaliśmy 30km na nartach, w niedzielę zatem można zająć się czymś innym - a atrakcji w Ötztal nie brakuje. W okolicy są 2 fajne KSy z przejściem przez wodospad: Marysia polecała Stuibenfall, ale uznaliśmy, że jeszcze za zimno, żeby zmoknąć - wrócimy po ochłodę latem :)... Continue Reading →
V: 15.4.22, bezimienny wodospad w Timmelstal
Miał być dzień na stokach Sölden, ale pogoda nie dopisała - zachmurzony widok z kamer nie zachęcał… Zatem, nic na siłę: idziemy na wycieczkę 🙂 Miała być panoramaweg, ale zamarzył mi się wodospad i M. wynalazł coś na Maps.cz i poszli! Najpierw ściezynką wzdłuż pięknie szumiącego Ötztaler Ache do Zwieselstein, tam drugie śniadanie, i potem... Continue Reading →