Wreszcie przestało wiać i wyszło słońce! Taką okazję trza wykorzystać: idziemy na Sowę. Najszybciej od nas z Jugowskiej, ale tam cień, więc zjeżdżamy do Rzeczki i podchodzimy w słońcu trasą rowerową. Widoczność mega, Śnieżka jak na dłoni! Godzinka z hakiem i cyk, jesteśmy przy wieży. Schodzimy naokoło, do Orła - bardzo lubię to schronisko, klimatyczne... Continue Reading →
XXIII: 11.9.2023, Brenta Day 4: Bocchette Centrale!
Bocchette Centrale: to zdjęcia i filmiki z tej trasy przywiodły mnie tutaj! Punkt kulminacyjny tego wypadu. 7.30 wychodzimy, lekki stresik, bo nie byłam pewna czy iść z Alimonta do Pedrotti czy odwrotnie - możliwości są dwie, pani ze schroniska mówi, że nie ma różnicy (okaże się, że oczywiście jest 😅). M. się waha, bo po... Continue Reading →
XXII: 10.9.2023, Brenta Day 3: from Rif. Graffer to Rif. Brentei
I czas ruszać dalej! Wysuśleni na maxa, spakowani, 7.30 wymarsz! Najpierw do Rifugio Tucket, przepiękną pustą trasą 316 a potem 382 do Brentei, tu już w dużym towarzystwie - popularna droga, zwłaszcza przy niedzieli. Zostawiamy za sobą Graffer, schronisko dziwne: zupełnie bez klimatu, z kiepskim jedzeniem i chłodną atmosferą, ale z mega widokiem!!! Te długie... Continue Reading →
XXI: 9.9.2023, Brenta day 2: almost Benini KS
Nie wyspaliśmy się, to na pewno. Ale, był plan na Benini KS i tego się trzymamy: krótko po 8 wychodzimy ze schroniska - wszystko w dole ciągle jeszcze pod puchową kołderką- i ruszamy pod górę do Rifugio Stoppani. Tam kawa i cola i z nieco większą energią ruszamy dalej. Sentiero Benini to nie jest klasyczny... Continue Reading →
XX: 8.9.2023, Brenta day 1: from Vallesinella to Rifugio Graffer and around :)
It’s been my dream for the last couple of years to go to Brenta - after discovering that there is another part of Dolomites, aside from the usual ones 😉 And this September it finally happened! 4 days, 50km, 3.155 hM, 2 Rifugios and a massive amount of fantastic views and memories. I am definitely... Continue Reading →
XV: 11.6.2023, Kirchsee bikeride
Wczoraj zatrzymałam się nad tym jeziorkiem wracając z Wilder Kaiser i tak spodobała mi się okolica, że namówiłam M., żeby przyjechać tu rowerami! Namówić go na rower to żadna sztuka, więc łatwo poszło 😉 Dodatkowy pomysł: jedziemy pociągiem! Wysiadka w Sauerlach i chodu! Pierwszy przystanek: dosko lodziki w Eiscaffe Franzetti w Holzkirchen. Potem przystanek na... Continue Reading →
XII: 3.6.2023, Preveli Beach
Na Preveli można dojechać albo dojść - wiadomo, co wybrałam 😃 Ciasne planowanie, gdyż o 17 wylot, ale co tam! Jak dla mnie bardzo na plus, gdyż: wąska ścieżynka, mega widoki na zatokę i dżunglę z góry, słońce, pachnie latem! M. za to wjechał na pełnej marudzie, gdyż: gorąco, słońce, szczere pole, na co to... Continue Reading →
XI: 1.6.2023, Psiloritis 2.456
Dzień Dziecka spędzony na samiusim szczycie Krety! 😍 W towarzystwie wielu kri kri (lokalne kreteńskie kozy) i skowronków 🙂 Poszliśmy trasą od północy: jest najkrótsza, dojeżdża się dobrą asfaltową drogą na wysokość 1.500 npm i stamtąd start, 900m przewyższenia i 9km w tę i z powrotem. Idzie się dosyć ostro pod górę, co km to... Continue Reading →