XIV: 21.7.2024, Sebensee i w dół przez Hoher Gang

9,5km, 331hM Fiu fiu, tej wycieczki to na pewno nie zapomnę… Zapowiadało się idealnie sielsko: 11.30 gondolą na górę, pogoda cudowna, tłumów brak, dosko. Odbijam spacerkiem na Koatiger Weg i powoli pnę się do góry - cisza, spokój, zielony las, pachnie. Przecinam drogę - sporo ebików, jak zawsze i znowu ścieżką równolegle do drogi dalej,... Continue Reading →

XIII: 14.7.2024, Westliche Karwendelspitze

10,5km, 232hM Tyle razy już chciałam zobaczyć, jak wygląda ten szczyt z lunetą u góry i w końcu się przekonałam! Korzystając z okazji, że przeziębiona i nie dam rady podejść do góry, a góry wołają, postanowiłam wjechać - drugą najwyższą kolejką w DE. I co? I było bardzo fajnie - a że dokańczam ten wpis... Continue Reading →

X: 15.4.2024, Federsee&Wackelwald

5km, 8hm 😀 Już od dawna chciałam podjechać nad to jezioro, ale jakoś nie było okazji, zawsze coś. Tymczasem zdarzył się poniedziałek ze skasowaną kolacją i cyk, spontaniczny plan szybko wprowadzony w życie! Wiało strasznie, ale słońce, chmury, ludzi mało a zwierzyna jest - idealnie 🤩 Przepiękny spacerek, najpierw na środek jeziora (szkoda, że lornetki... Continue Reading →

VIII: 6.4.2024, Wolfschlucht bike&hike

50km, 614hm Rowerowa sobotka z M.! Prawdziwa rzadkość, taki wręcz rarytas 🥐 Marzyło mi się zaleganie na kocu nad jeziorem, po rowerkach, więc padło na Tegernsee. Z leżenia na kocu oczywiście nic nie wyszło, ale były inne atrakcje: piękne wodospady w Wolfschlucht, dosko szpargle u Szwagra, Rabarbarszorla w Gut Kaltenbrunn (widok!) i jezior objechany! *... Continue Reading →

VII: 30.3.2024, 1.780 Wank

13km, 1086hm We were looking for a mountain to meet “in the middle” and the original plan was to hike Teufelstättkopf. But, with all the Orkan warnings in the weather forecast I thought hmm, is that such a bright idea actually to be standing on top of the mountain, with wind gushes up to 130kph... Continue Reading →

VI: 12.3.2024, Piramidi di Segonzano

3km, 280hm Mini adventure! Spontaniczny wypad, w nowym miejscu, w ciekawostkę wypatrzoną na Google Maps i jadę tam i jestem totalnie sama. ABSOLUTNIE SAMA, sam na sam z naturą. Dla takich momentów żyję! Widoki zapierają dech, ciepły wiaterek dmucha, sokoły krążą nad głową i pokrzykują i myślę sobie: dziękuję. Dziękuję, że mogę trafiać w tak... Continue Reading →

Blog at WordPress.com.

Up ↑