XV: 11.6.2023, Kirchsee bikeride

Wczoraj zatrzymałam się nad tym jeziorkiem wracając z Wilder Kaiser i tak spodobała mi się okolica, że namówiłam M., żeby przyjechać tu rowerami! Namówić go na rower to żadna sztuka, więc łatwo poszło 😉 Dodatkowy pomysł: jedziemy pociągiem! Wysiadka w Sauerlach i chodu! Pierwszy przystanek: dosko lodziki w Eiscaffe Franzetti w Holzkirchen. Potem przystanek na... Continue Reading →

XIV: 10.6.2023, Gruttenberg 1.680

Miałyśmy ambitny plan zrobić Ellmauer Halt (obie od dawna mamy go na liście) i zapowiadało się bardzo dobrze! Pogoda żyleta, 8.30 am start z Wochenbrunnen Alm, w 1.15h w Gruttenhütte: kawka, schorla i lecimy dalej! Coś nas tknęło w momencie, gdyż zobaczyłyśmy schodzących w dół ludzi, którzy chwilę przed nami wyruszyli z parkingu… I już... Continue Reading →

XIII: 9.6.2033, Steinplattengipfel 1.848 (KS)

Pierwszy solo KS! I na pewno nie ostatni 🙂 Zastanawiałam się, na co się wybrać dziś i pomysłów było kilka, ale padło na Steinplatte. Myślałam, że będzie mocno tłoczno, ale na szczęście nie - tłumy wysiadające z gondoli rozlewają się po lokalnym Parku Jurajskim 😉 Ale po kolei: 1. dojazd na Steinplatte Parking cudownie krętą... Continue Reading →

VII: 7.5.2023, Hochalm 1.427

Och, taki miałam piękny plan na widok z góry na Achensee, podchodząc na Ebner Joch! Ale niestety już wyjeżdżając z miasta widziałam zbierające się chmury, a im bliżej gór, tym bardziej burzowo to wyglądało… Zatem, szybka zmiana planów i idę na to, na co akurat jest trasa z parkingu, na którym się zatrzymałam czyli Hochalm!... Continue Reading →

VI: 22.4.2023, rowerami do Kloster Beneditkbeuern

W sobotę miało buchnąć wiosną: słońce, 20c, nieba lazur, idealna pogoda na rower! Chciałam jechać gdzieś z widokiem na ośnieżone szczyty w tle i plan był na Lermoos, ale wczesny wyjazd się mocno opóźnił i jako alternatywa wpadł Penzberg. Fajnie, bo blisko, bez korków, a widoki na ośnieżony Karwendel jak ta lala! Kwitnące mlecze, pierwsze... Continue Reading →

I: 7.1.2023, Heißenplatte 1.593

Miałam wielkie plany na zachód słońca na sobotkę: najpierw Hochries, z wizytą w hucie, jednak rano zmiana na Rotwand. I żeby było ciekawiej, to od strony Geitau, przez Soinsee. Ale jak dojechaliśmy na parking i zerknęliśmy na znaki, to nieco ugięło nam kolana, bo na Rotwand 4h… A była 12.30 i ja miałam w planie... Continue Reading →

Blog at WordPress.com.

Up ↑